Samopomoc!

 

Radykalna akceptacja – nie myl z poddaniem się

Radykalna akceptacja nie oznacza, że coś ci się podoba.

Nie oznacza, że wybaczasz.
Nie oznacza, że się zgadzasz.
Nie oznacza, że rezygnujesz z walki.

Oznacza tylko jedno:

Uznajesz rzeczywistość taką, jaka jest.

Bo rzeczywistość ma to kompletnie w dupie, czy ją akceptujesz, czy nie.

Im dłużej walczysz z faktem, którego nie da się zmienić, tym więcej energii tracisz nie na problem… tylko na samą walkę z jego istnieniem.

Przykład:

„Nie powinno mnie to spotkać.”

Może i nie powinno.

Ale spotkało.

Od tego momentu pytanie brzmi już nie „dlaczego?”, tylko „co dalej?”.

Radykalna akceptacja nie usuwa bólu.

Usuwa cierpienie wynikające z ciągłego powtarzania:

  • „To niesprawiedliwe.”
  • „Nie zgadzam się.”
  • „Tak nie miało być.”

Bo rzeczywistość nie negocjuje.

Można się na nią wściekać.
Można ją przeklinać.
Można płakać.

Ale ona i tak zostanie taka sama.

Radykalna akceptacja nie mówi:

„Jest dobrze.”

Mówi:

„Jest właśnie tak. I dopiero od tego miejsca mogę zdecydować, co zrobię dalej.” 🔥

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x